Piątek, 4 września 2026
Imieniny: Rozalia, Róża, Lilianna
Polityka Krajowa 17.06.2026 Wideo

Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia i nowe zasady jawności wynagrodzeń

Rząd przyjął projekt ustawy o kontroli wynagrodzeń lekarzy i zapowiedział szerokie kontrole w ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk mówi o konieczności szybkiej naprawy systemu.
Wideo Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia i nowe zasady jawności wynagrodzeń

Rząd uruchamia kontrolę systemu i zapowiada szybkie zmiany

Rząd rozpoczął działania, które mają doprowadzić do głębokiej przebudowy zasad funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia. Chodzi zarówno o sposób wydawania publicznych pieniędzy, jak i o dostęp pacjentów do lekarzy oraz leczenia szpitalnego. Premier Donald Tusk zapowiedział akcję kontrolną, która ma jak najszybciej pokazać skalę problemów i wskazać obszary wymagające pilnej interwencji. W centrum tych działań znalazły się dwa wątki: możliwe nadużycia finansowe oraz sytuacje, w których o tempie uzyskania świadczeń mogą decydować nieformalne relacje zamiast jasnych zasad.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Dla zwykłego pacjenta zapowiedzi te oznaczają przede wszystkim próbę odpowiedzi na problem, który od lat budzi społeczne emocje: dlaczego jedni czekają miesiącami na wizytę lub zabieg, a inni mają dostęp szybciej. Premier podkreślił, że podobne zjawiska nie mogą być tolerowane i że potrzebna jest nie tylko reakcja na pojedyncze przypadki, ale także usunięcie mechanizmów, które umożliwiają obchodzenie kolejek czy wykorzystywanie publicznego systemu dla prywatnych korzyści. Z perspektywy obywatela stawką jest więc nie tylko większa przejrzystość, ale też poczucie, że reguły są jednakowe dla wszystkich.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu wskazał, że problem nie narósł w ostatnich miesiącach, lecz jest efektem wieloletnich zaniedbań i narastających dysproporcji płacowych w części środowiska medycznego. W niektórych placówkach koszty wynagrodzeń mają pochłaniać prawie cały budżet szpitala. To ważny sygnał także dla mieszkańców korzystających z publicznych placówek, bo jeśli znacząca część pieniędzy idzie na pensje, może brakować środków na leczenie, sprzęt, remonty czy organizację świadczeń. Rząd zwraca uwagę, że obecny układ wydatków bywa nieproporcjonalny wobec realnych potrzeb pacjentów.

Jawność płac i nowe narzędzia nadzoru mają wejść szybko

Jednym z najważniejszych elementów zapowiedzianych zmian jest projekt ustawy przyjęty przez Radę Ministrów. Ma on dać agencji podległej Ministerstwu Zdrowia realne narzędzia do kontrolowania i monitorowania wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie. Jak zapowiedział premier, chodzi o weryfikację konkretnych osób i konkretnych stawek, a więc odejście od ogólnych szacunków na rzecz twardych danych. Taka zmiana ma znaczenie praktyczne: bez dostępu do szczegółowych informacji trudno ocenić, czy publiczne pieniądze są wydawane zgodnie z zasadami i czy nie dochodzi do nadużyć.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Ważny jest także harmonogram tych działań. Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu, co pokazuje, że rząd chce procedować je bez zwłoki. Dodatkowo już w lipcu ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych. W praktyce ten rejestr ma objąć również publiczną służbę zdrowia, w tym samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, czyli SPZOZ-y. To oznacza większą możliwość sprawdzania, na jakich zasadach i za jakie kwoty zawierane są umowy finansowane z pieniędzy podatników.

  • Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczący kontroli i monitorowania wynagrodzeń lekarzy.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu ma wejść w życie ustawa tworząca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.
  • W niektórych szpitalach koszty wynagrodzeń pochłaniają niemal 100% budżetu placówki.
  • Kontrola ma objąć konkretne osoby, konkretne płace oraz wydatkowanie środków w SPZOZ-ach.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Rząd podkreśla przy tym, że sama zmiana przepisów nie wystarczy bez współpracy z lekarzami, innymi pracownikami ochrony zdrowia, wszystkimi siłami politycznymi i Prezydentem. Zapowiadana większa przejrzystość ma służyć nie tylko rozliczeniu obecnej sytuacji, ale też odbudowie społecznego zaufania. Dla pacjentów to istotne, bo publiczna służba zdrowia działa skutecznie tylko wtedy, gdy zasady finansowania są czytelne, a pieniądze trafiają tam, gdzie rzeczywiście poprawiają dostępność leczenia.

NIK sprawdzi wydawanie pieniędzy, a sprawy mogą trafić do prokuratury

Oprócz zmian ustawowych premier zapowiedział również szczegółowe kontrole dotyczące wykorzystania środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia. W tym celu zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowej analizy. Efektem ma być szczegółowy raport pokazujący miejsca, w których mogło dochodzić do nadużyć, oraz wnioski wskazujące, jakie działania należy podjąć dalej. To ważne, bo bez zewnętrznego audytu trudno rzetelnie ocenić, czy problem dotyczy pojedynczych placówek, czy ma charakter systemowy.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zaznaczył, że jeśli kontrola wykaże naruszenia prawa, sprawami zajmie się prokuratura. To sygnał, że zapowiedziane działania nie mają kończyć się wyłącznie na diagnozie czy politycznych deklaracjach. Dla obywateli oznacza to możliwość wyciągania realnych konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości przy wydatkowaniu publicznych środków. Jednocześnie rząd akcentuje, że celem nie jest wyłącznie karanie, ale takie uporządkowanie systemu, by ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości było mniejsze.

W praktyce chodzi o bardziej efektywne wydawanie pieniędzy na leczenie i ograniczenie patologii, które osłabiają publiczną ochronę zdrowia. Jeśli koszty pracy w niektórych szpitalach pochłaniają niemal cały budżet, to problem dotyczy nie tylko rachunków księgowych, ale bezpośrednio jakości opieki nad pacjentem. Mniej środków na świadczenia może oznaczać dłuższe kolejki, trudniejszy dostęp do procedur i większą presję na placówki. Dlatego zapowiedziane kontrole mają znaczenie nie tylko dla administracji, lecz także dla każdego, kto korzysta z publicznego leczenia.

Wyjaśnienia w sprawie dostępu do świadczeń i zapowiedź odpowiedzialności

Premier odniósł się również do informacji pojawiających się w mediach na temat Szpitala Południowego i możliwego korzystania z usług medycznych poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami. Według zapowiedzi każda osoba, której dotyczą takie wątpliwości, będzie musiała publicznie wyjaśnić okoliczności sprawy. Szef rządu oczekuje też precyzyjnych informacji od samego szpitala oraz od warszawskiego samorządu. Dodatkowo ocenił, że liczba sygnałów jest na tyle duża, iż placówka powinna rozważyć także decyzje personalne.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W tej części zapowiedzi chodzi nie tylko o jednostkowe wyjaśnienie jednej sprawy, ale o pokazanie, że dostęp do świadczeń nie może zależeć od pozycji, nazwiska czy politycznych powiązań. Premier zaznaczył, że jeśli dojdzie do złamania prawa, uruchomione zostaną procedury karne, a jeśli problem dotyczy naruszenia standardów etycznych lub dobrych obyczajów, konsekwencją ma być odpowiedzialność polityczna. Taki podział ma znaczenie, bo część sytuacji może nie wyczerpywać znamion przestępstwa, ale nadal podważać zaufanie do instytucji publicznych.

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zapowiedziane działania mają więc kilka poziomów: od szybkiej kontroli i nowych przepisów, przez większą jawność umów i płac, po możliwe postępowania przed NIK i prokuraturą. Wspólnym celem ma być ocena skali zjawiska i przygotowanie zmian systemowych, które utrudnią nadużywanie publicznej ochrony zdrowia. Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że rząd zapowiada nie tylko diagnozę problemu, ale także konkretne terminy i instrumenty działania. Najbliższe tygodnie pokażą, czy zapowiadane rozwiązania przełożą się na bardziej uczciwy i przejrzysty system leczenia.